Marta Grzegorek kocha swoje rodzeństwo. Sześć lat była jedynaczką. Rodzeństwo jest jeszcze maluteńkie jak pesteczka i trudno je przytulić, więc Marta znalazła inne sposoby na zamanifestowanie swych uczuć. Gosi wstyd. Bo w centrum Warszawy podnosi jej bluzkę, przytula się do zaokrąglającego się coraz bardziej brzucha i oznajmia nieznajomym: "Kocham swoje rodzeństwo". Albo każe mamie otworzyć usta i krzyczy w otchłań jej gardła: "Kocham moje rodzeństwo".
- Siara - opowiada nam przez telefon pogodzona z losem Gosia. - Robi to tam, gdzie najwięcej ludzi. Aż wstyd z nią się wybrać na miasto.
pjotruska.blog.pl 2007-08-20
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy