Dzień, w którym Gosia rysuje mi na ręce pająka. W spękanej ziemi jest zatrzęsienie żabich osesków. Pokazuje je Marcie patykiem: tu jedna, i tu jedna, a tu dwie...
Dzień, w którym moja siostra oswaja dziką oskę: wylewa kroplę bananowego soku na dłoń i podaje jej do picia. Owad spaceruje jej po palcu, łaskocze.
Dzień w którym Marta ma życzenie być pszczołą. Unoszę ją nad łąkę. Lecimy.
Dzień, w którym chodzi się po wysokiej trawie i wyłuskuje w półotwartą dłoń poziomki. Zakurzony samochód dziadka stoi na skraju wyboistej szutrowej drogi. Porwaliśmy go i wjechaliśmy głęboko w pola.
Słońce.
www.pjotruska.blog.pl 2004-07-12
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy