Upał. K. nalał zimnej wody do zlewu, wyłożył z reklamówek piwo, wódkę i colę. Obrastają łuską bąbelków i podobne do ryb podpływają jedna po drugiej do naszych ciepłych rąk.
Jest Piotr i Pawła, spóźnione imieniny. Pijemy, choć niewiele. Upał. W radiu zapowiadają załamanie pogody. Bóg da doczekamy orzeźwiających burz, strzelistych wodogrzmotów, ciemnych języków potopu u stóp, wokół przemoczonych sandałów. Na razie uchylamy okno na mroczne, cuchnące moczem podwórze. Miasto zaczyna cyrkulować.
pjotruska.blog.pl 2008-07-03
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy