Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis pisicuta
Na instagram.com/1z700mln macie notkę o ostatnich moich użytych kosmetykach bo pamiętam że często były o to pytania :)

Wpis pisicuta
Jak ktoś chce zobaczyć nowe dwie świnki w akcji i posłuchać mojego pierdolendo o nich i innych rzeczach to zapraszam na relacje na instagram.com/1z700mln :)

Wpis pisicuta
Na insta www.instagram.com/1z700mln macie szansę, zwłaszcza starszy obserwatorzy, zadać wszystkie pytania jakie chcecie :P

Wpis pisicuta
Na instagram.com/1z700mln macie małą zaczepkę czy robienie obiadu komuś jest takie super a dla niechcących dyskutować mini-czelendż ;)

Wpis pisicuta
Elo elo trzy dwa zero, no to się przerzuciłam na insta "1z700mln", akceptuje każdego kogo nie znam :P

Wpis pisicuta
Że niby artyzm i te sprawy.

Jestem w szoku co do wczorajszego odzewu. To niesamowite że moje przydługie pierdolendo ma taki odbiór-wychodzi że mam w sobie niezły potencjał do realnego fejmu w necie :P

Konto na Insta założone: 1z700mln
Niestety Zgodnie z przewidywaniami w milisekundkę Insta połączył oba konta sugerując mi kogo znam i kogo powinnam dodać do obserwowanych... Więc rozumiem że u nich wyświetlił się również i mój nowy profil. Dlatego wyjściowo ustawiłam to konto jako prywatne, natomiast zaakceptuje każdego kto nie jest moim znajomym xd haha brzmi to idiotycznie, No ale Zamysł jest taki że możecie wysyłać prośby i każdego z was zaakceptuje ale po prostu nie zaakceptuje osób z mojego realnego otoczenia abym mogła swobodnie udostępniać i pisać w tamtym miejscu. a zobaczymy jak to się rozwinie czy się rozwinie Czy zmienią się moje oczekiwania w stosunku do tego profilu... No ogólnie czas pokaże co z tego dalej wyjdzie. Na razie Dla własnej i waszej wygody ustawiam na prywatne.

Wczorajszy dzień strasznie nieproduktywny. Musiałam załatwić pewne papiery i nastawiłam się że zajmie mi to pół dnia a zajęło półtorej godziny z dojazdem w obie strony. Mimo to wcześniejsza noc miałam tak przerypaną że za dnia nie umiałam wykorzystać wolnych godzin. Na SOR nie poszłam bo nijak czasowo ani przed papierami ani po nich bym nie ogarnęła. za to Wieczorem byłam z powrotem na fitnessie po blisko dwutygodniowej przerwie. Także czuje się poćwiczona. Uwielbiam tamtą prowadzącą ma naprawdę Fajne podejście. Jestem tam osobą która bierze do ćwiczeń najmniejsza ciężary i zdecydowanie oszczędza ręce. A jednak potrafi do mnie podejść i w trakcie pochwalić że do jakiegoś ćwiczenia nie wybrałam najlżejszego ciężarka tylko ciut cięższy i że fajnie daje sobie z nim radę i brawo że mam cięższy niż najlżejszy.

Co do diety wczoraj kupiłam sobie loda na patyku Big Milka więc słodycze kupne wpadły. Trochę niepotrzebnie I teraz mi żal tego no ale cóż czasu nie odwrócę. Reszta posiłków OK.

Wpis pisicuta
No nie do końca mi wyszedł ten outfit :P Ale po mieście gorzej chodzą i się nie przejmują. Co prawda chodzą też lepiej i się przejmują no ale... ;)

Najpierw rano Usunęłam wpisy bo uznałam że Kurcze nie mam czasu ani nawet ochoty pisać sama do siebie Jednak tutaj. a teraz jednak dodaje znowu bo w jaki sposób przyzwyczaiłam się że przez większą część mojego życia prowadziłam jakiegoś bloga i coś gdzieś pisałam i jak to tak teraz żyć bez tego...

Najchętniej bym się przeniosła na Insta bo bardzo mi odpowiada specyfika prowadzenia tam profilu No ale jak pomyślę że nie da się fizycznie rozłączyć powiązania kont "oficjalnego" z takim do pisania głupot o swoim życiu to mi się odechciewa jednak... Nie dbam o anonimowość tutaj i mam świadomość że bez przeszkód mogą to czytać moi znajomi gdyby tu trafili przypadkiem. Jednak Instagram na siłę sugeruje odwiedzenie profili osób z którymi cokolwiek nas łączy już ta sugestia i narzucanie trochę mnie przerasta, że wtedy czytali by mnie nie ci którzy przypadkiem trafili tylko wszyscy którzy z nudów kliknęli na sugestie Instagrama... niby wiem że da się prowadzić profil w taki sposób żeby nie dało się zbyt łatwo rozpoznać twórcy. Jednak ja gdybym na blogach opisuje jakieś pierdoły ze swojego życia to Lubię to robić w sposób swobodny nie zatajając wszystkich danych osobowych.
Trochę mi brakuje takiego blogowego ruchu. Pewnie brzmi to strasznie próżnie ale serio to lubiłam. Czasy się zmieniają i tak jak kiedyś na fali były blogi na Onecie xd później Photoblog działał prężnie, No a teraz ten serwis umiera na koszt aplikacji z hasztagami. Kiedyś w Internecie dało się być bardziej anonimowym i samemu decydować o stopniu odtajnienia się. Dziś każdy nasz ruch w necie jest przeliczany na kasę i nie do końca da się być panem własnych danych osobowych. Trochę szkoda ale takie czasy... Może jednak powinnam to wziąć na klatę że okoliczności uległy zmianie i skoro tu piszę niemal z imieniem nazwiskiem wypisanym na czole to na insta nie powinnam czuć różnicy?

Zastanawiam się czy mój strach przed odsłonięciem w większym stopniu mojego życia moim bliższym znajomym nie wynika z jakiegoś kompleksu że zajmuje się zbyt mało poważnymi rzeczami w życiu. Chcę staram się dąże próbuję aby moje życie było ambitne. Możliwe że mam z tym jakiś kompleks bo jednak kogo życie każdego dnia wypełnione jest jedynie zajebiście istotnymi dla ludzkości sprawami? No chyba nikogo. A jednak ja odczuwam wstyd do przyznania się wśród "swoich" że lubię się malować i robię to codziennie rano przed pracą nawet 15 minut, ćwiczę dla zdrowia w mniejszym stopniu niż dla dobrej dupy, Naukowo mam sporo lat w plecy a dziś rano zorientowałem się że wiem ile maksymalnie może wynosić w EKG QTc ale za chuja nie wiem co to znaczy. Książki czytam na telefonie a w lepszej wersji na tablecie jednak te która ma niecałe 400 stron męczę już trzeci miesiąc bo wieczorami po prostu siedzę i gapię się w pustą przestrzeń zmęczona wszystkim zamiast jeszcze wykrzesać energię do zrobienia czegoś pożytecznego. Z M Nie żyjemy tak żeby dało się to sfocić i podpisać couplegoals a młody to pasmo nieszczęść i konwersji pt "przecież każda matka (..) a ty nie". Mam bajzel w domu który nie jest biało szary i modnie minimalistyczny. Lustra z Ikei też brak. na obiad z rzadka robię coś co wygląda estetycznie A często są to po prostu sznycle albo schabowe w A ja jem z garnka jakiś makaron bo nawet nie mam czasu przełożyć go na talerz a co dopiero ułożyć pod odpowiednim kątem z zielonym listkiem bazylii albo mięty na czubku.
Poza tym w chuj często robię błędy gramatyczne i nie umiem pisać zdań stylistycznie poprawnych. czasem pisze coś na pałę i liczę że czytając zrozumiecie o co mi chodzi bez wnikania w poprawność kolejności słów czy odmiany końcówek.

Kto by to w ogóle czytał czy oglądał