Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis pisicuta
Szkoda że nie umiem robić ładnych zdjęć jedzeniu-to moja wczorajsza kolacja.

Wczoraj M zarzucił mi że zaczyna mi odwalać na punkcie zdrowych posiłków O.o trochę mnie to zdziwiło bo nie dość że wcześniej wcale tragicznie nie jadłam ani teraz wybitnie zdrowo nie jest- więc różnica nie powinna być aż taka drastyczna O.o w każdym razie uznałam to za usprawiedliwienie do zjedzenia dziś słodkiego :D

Dziś
Kawa z zepsutym mlekiem ( :/ )
Jogurt owocowy z Piątnicy z musli
Chrupki kukurydziane w czekoladzie *.* Pycha a kaloryczne w chuj xD ale polecam <3
Naleśnik wegański z jakimś nadzieniem z dyni, śmietanka z czosnkiem i fetą ( nie wiem, zamówiłam dziś obiad, to nie ja robię i nie wiem co mi przyjdzie za bardzo ale brzmiało spoko)
Sałatka: rukola, awokado, camembert, gruszka, sos sojowy, sezam

Nauka- panie Boże, oby młody wreszcie usnął na dłużej niż 10 min. Wczoraj mimo wolnego wieczoru nie uczyłam się :( byłam zbyt zmęczona :( tylko godzinę powtórek zrobiłam... Teraz spróbuję siąść do prezentacji...

Wpis pisicuta
Umówmy się tak: co by nie zniechęcać, ja przejdę od razu do bilansu.

2 kromki z masłem i miodem
Koktajl mango banan mandarynka mleko migdałowe
Ziemniaki gotowane, kurczak smażony, kapusta czerwona
Pieczony batat z jajkiem sadzonym i ricottą

Ale chyba przed tym batatem jeszcze kawa wjedzie bo autentycznie nie ogarniam nawet tę notkę ledwo pisze już

Ok ok ok obiecałam nie zniechęcać

To pomilczmy nad kawą.

Wpis pisicuta
Zdjecie turbo szybkie.
Wczorajszy dzien nawet przeszedl ok. Bylismy krotko u chrzesniaka bo byli wszyscy chorzy (szkoda ze ja musialam wpasc na to by o to za wczasu zapytac w kontekscie D, a nie ze oni sami uprzedzili),najadlam sie najlepszych na swiecie krowek limanowskich.

Dzis
Jajecznica z 2 jajek, parowki i cebulki, poltorej kromki
Fasolka po bretonsku, 2 kromki
Kawa z mlekiem
Jogurt z musli
Nieudane w smaku jak dla mnie- kalafior pieczony w skrocie - z sezamem. I salatka ze wczoraj taka typu grecka bez fety

W sobote nie bylo kiedysie uczyc, dzis wlasnie siedze ale mysle do 23 sie wyrobie raczej

Wpis pisicuta
Trochę z dupy dziś dzień, jak niemal każdy piątek w sumie od dawna.
Udało mi się dorwać dziś liona czarno białego, był pyszny, to takie moje mini hobby próbować nowych wydań batonów. Niech to będzie plusem tego dnia.

Koktajl truskawki, banan, mleko owsiane
Lion
Kalafior, sałata, rukola, sos śmietanowo chrzanowy z cebulą koperkiem i szczypiorkiem i rzodkiewkami
Zupa pomidorowa z ryżem
Kromka z masłem i miodem
Sałata, jajko na twardo, ser żółty, winegret

Jezu jutro do chrześniaka M trzeba jechać, nie chce mi się.
Wracam do edu.

Wpis pisicuta
http://pl.tinypic.com/r/1h4bow/9
Polecam, ulubione i jedyne obecnie ćwiczenie jakie jestem w stanie robić, młody uwielbia być ciężarkiem (w większość dni). Całe 7 kg obciążenia.

Kawa z mlekiem owsianym (zainwestowałam z lepsze sitko i od razu lepsze wyszło to mleko)
Jogurt owocowy z Piątnicy z musli
Sałatka co wczoraj
Makaron pszenny z domowym sosem bolońskim
Kawałek murzynka, kilka daktyli

30 ćwiczeń na tyłek, 20 brzuszków

I cisnę dalej te powtórki z interny, to końca nie ma O.o niemniej dziś mam planach już zakończenie ich więc zakładam że koniec jednak istnieje.
Poza tym M wyszedł na chwilę z D, ja radośnie chciałam wykorzystać czas i puściłam sobie bardzo głośno muzykę i.... Chyba zagłuszyłam dzwonek kuriera </3

Wpis pisicuta
Kawa z mlekiem owsianym
Jogurt owocowy piątnicy z musli
Ziemniaki gotowane, schabowy, surowka kupna
Salatka ze zdjecia
Kawałek murzynka (tego nie licze jako słodycze)

Nic dziś nie poćwiczyłam, nawet tych brzuszków.
Lekcja z powtórkami z interny mnie dobiła :/ zrobiłam około połowe, więc będzie pewnie dwa dni na to.... i bede miec 3 dni w plecy :(
Przyszło mi zamówienie z czarnego piątku z mango. Idiotyczna rozmiarówka, że xs jest na mnie jak worek za wielkie, więc oddaje. Dobrze, że moja dupa jest olbrzymia jak na reszte ciała, to spodnica jest akurat :D postanowiłam sobie w 2018 roku wymienic szafe na taka, żebym sie dobrze w niej czuła -jak tak dalej pójdzie to postanowienie wypeĺnie jeszcze w tym roku xD

Wpis pisicuta
Jestem strasznym człowiekiem internetu bo ogromnie tęskno mi do pisania gdziekolwiek, nawet jeżeli czyta to pięć osób na krzyż.
Podobają mi się stylizacje z białymi spodniami ale ile razy sama tak próbowałam się ubrać to czułam się jak "wyszłam tylko na chwilę z pracy i zaraz wracam".

Waga sobie ładnie spada a ja zaczynam być klasycznym "skinny fat", ok, aż tak skinny nie jestem jeszcze ale no, ogólnie mówię. Dużo tłuszczyku choć waga już poniżej normy.
Byle do stycznia-wtedy liczę że te 3 razy w tygodniu pół godziny uda się już wcisnąć mimo kursu!

Myślę czy nie zacząć pisać znów co jem bo UWAGA UWAGA radzę sobie ze słodyczami i aż chce mi się tym chwalić :P w tamtym tygodniu nie jadłam ich 5 dni- dopiero w weekend i możliwe ze gdyby nie rodzinne spotkania w oba dni to bym dalej ich nie jadła. Teraz znów wczoraj nic, znów chce do soboty ich nie jeść.
Poza tym dostałam od mamy na prezent książkę dość przypadkiem z wegańskimi przepisami (myślała, że to przepisy osobno bez poszczególnych składników, a nie łącznie bez niczego :P ) i to chyba w końcu był ten moment, że postanawiam tego spróbować. Nie że przechodzę na weganizm, tylko że chce dodać takie posiłki do swojej diety. Dziś miałam kawę z mlekiem owsianym! Dało się wypić Choć w moim odczuciu z Lavazzy zrobiła się Inka xD ale ok, grunt że nie było złe,a chyba zdrowe :)
Poza tym dzięki szarlotce uznałam że zrobię zdrową wymianę, sprzedałam jej mi zbędną książkę i za te kasę kupiłam sobie zielone koktajle, które też postanawiam WRESZCIE włączyć do diety :D też o tym już od dawna mówiłam, to teraz był też ten impuls :) nie miałam pomysłu na nie oprócz kilku na krzyż no to teraz nie będzie wymówki! :)