|
2010/07/26
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
J'adore Paris.
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Taki był nasz zdumiewający widok z okna w Paryżu.
Dziś zdecydowałam się wyjść z domu. Doznałam głębokiego szoku jadąc autobusem lini 25 zamiast naszą kolejką na Victorie.
Ola była tak miła, że towarzyszyła mi w tych trudnych chwilach.
W sumie nawet zakupy i Mc nie poprawiły mi do końca humoru, ale jest lepiej.
Bardzo mi was brakuje.
Dziś rano kiedy jadłam pomidory i nekatarynki, myślałam, że się popłaczę.
Tęsknię.
Dobra, koniec już tego płaczliwego bełkotu.
Wyjeżdżam w czawartek z samego rana.