Photoblog.pl

Załóż konto

Iwoulddieforyou butnotrightnow. 
zapisz

pożegnanie wakacji

Wyświetleń: 239

 

 

 

  dużo i gęsto mam tych krótkich momentów obezwładniającego szczęścia. gdy coś się dzieje i przez milimetr sekundy zdaje sobie, że będę pamiętać tamtą chwilę do końca wszystkiego.  gdy dzieje się czule. gdy dzieje się z kimś lub bez kimś. 

  jedna lśniąca czasu blizna, która zostaje. błyszcząca i nierozważnie piękna.

i myślę wtem właśnie, że będę pamiętać. choć od razu zapominam. 

ale mam ich tak dużo już dziś; starannie pielęgnowanych, posegregowanych, z legendą, zapachem, smakiem i czasem nawet z echem dotyku. 

 

 

 

każde ważne przytulenia (nie one same, ale nieuchwytny moment, że)

wymianę opony o piątej nad ranem

moje pierwsze dwieście kilometrów na godzinę

ostatni i pierwszy raz gdy powiedziałam, że kocham

pobudka na gołej ziemi przy muzyce trance

widok łez moich na twoich palcach

sto grymasów w mikrosekundkach na twarzach ważnych ludzi

niektóre połączenia przychodzące

ratowanie maleńkich ślimaków przed utonięciem

dotyk twojej skóry pod moją (i na odwrót)

 

 

 

  jestem przekonana, że to okruszek, że to nic, że to zaledwie początek choć wymieniłam za mało na początek nawet. napisałam to powyżej aby przypomnieć. żeby pamiętać bardziej. żeby pamiętać że owe momenty obezwładniającego szczęścia kończą się błyskawicznie i czasem nawet kopią w kalendarz. że zmieniają właściwości wraz z właścicielem, który wyszedł z życia cicho i dostojnie; albo i nie (teraz nieważne).

  bo ja z tą lepką i drażniącą naiwnością dbam o ludzi, którzy kochają mnie aż do bólu dziąseł. chcę mieć z nimi jeszcze miliardy bilionów chwil. nawet jeśli będzie piec i szczypać. nawet gdybyśmy mieli walczyć do krwi i nawet gdyby nie obyło się bez ofiar.

 pięknie jest walczyć o ludzi. nigdy z tego nie wyrosnę. albo może bardziej chciałam powiedzieć; pięknie gdy ludzie o siebie walczą.

 

Zapraszamy ;)