|
2012/01/27
|
||||||||||||
|
||||||||||||
Kategoria:
Jest pięknie, a może być cudnie.
|
||||||||||||
Witam. ;) Jednak wróciłam na chwilkę. Może to dziwne, ale muszę gdzieś to z siebie wyrzucić i właśnie oberwie się potoblogowi, haha. Zapewne nie wrócę tutaj z moimi wypocinami na długo, aczkolwiek dzisiaj coś napiszę.
Od dłuższego czasu oglądam program "Rozmowy w toku" i jest to żenujące, że dopiero przez takie coś otwierają się ludziom oczy, ale nie o tym chciałam. Dziś, właśnie wtedy, kiedy leżałam w łóżku chora, odpisując lekcje, ten właśnie program poprawił mi mój dobry humor na poziom speszjial! :D Nie mogłam uwierzyć ile ludzie potrafią mieć w sobie optymizmu, ile radości, ile poczucia humoru i pozytywnego spojrzenia na świat, a przy tym zero chamstwa, wulgaryzmy i ironi. Sama naturalna radość, osoby przepełnione szczęściem. Które nie oceniają w żadnym stopniu siebie po wyglądzie, a po osobowości. Odkrywają wiele cech, na które my nie zwracamy uwagi. Niewiarygodne, ile może człowiek wyczytać, choćby z tonu i barwy głosu... Ludzie kochają się z wzajemnością, nie patrząc całkiem na wygląd, na to jak ktoś się ubiera, ile ma zębów, jaki kolor ma oczu, ile ma włosów na głowie - to jest nie istotne. Liczy się wnętrze i to w 100%, a nie tylko takie gadanie. Miłość dla wyglądu jest nieważna, anulowana na początku... Niby każdy to wie, ale patrzy na wygląd choć odrobinę, każdy to powie i wie po sobie. Być może dla wielu nie jest to największym piorytetem i jest to na którymś tam miejscu, ale zawsze jest. U tych osób z dzisiejszego programu nie ma to wgl miejsca. Są to ludzie o gołębich sercach, wspaniałych osobowościach i pozytywnym nastawieniu do świata i życia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że fakt, iż są niewidomi. Dlatego jest to niemożliwością, aby patrzyli na wygląd. Podziwiać ich można i brać przykład z ich podejścia do życia. Każdy w dzisiejszym świecie przejmuje się jakimiś błachymi sprawami, które mają małe znaczenie, choć wydaje się, że jest to ważne... Być może jest, ale nie daje to długiej i głębszej satysfakcji. Niestety tak to z nami jest. A tamci ludzie cieszą się z każdej chwili, mimo swoich "wad". Większość nie ma kompleksów i radzi sobie z tym, a czasami obraca to w żart czy też przeznaczenie i nie mają z tym większego problemu. Świat stoi dla nich otworem, choć nie bardzo Polska, ale to drugorzędna sprawa. Wracając do miłości niewidomych. Poprzez bardzo ciekawy sposób poznają siebie. Poprzez głos, dotyk. Ciekawe jak to jest. Może kiedyś będzie okazja, aby to sobie wyobrazić? Zamknąć oczy i poznać kogoś charakter bez patrzenia na jego wygląd. Chociaż nikomu, nawet największemu wrogowi, ani sobie nie życzę, aby ktoś był niewidomy. Broń Boże! Po to dostaliśmy wszystkie zmysły, aby je posiadać. Niewiele osób ma świadomość jakie to trudne... Zamnij oczy choć na chwilę i spróbuj coś zrobić bez używania zmsłu wzroku. Takie proste? Wątpię. Wiem, że dla niektórych wyjście z domu, czy wgl pokazanie się komuś bez spojrzenia na siebie to wielki problem, ale cóż.. Tak to już jest. ;) Kiedy słuchałam i oglądałam ten program, wiele rzeczy do mnie dotarło. Ile tracimy w życiu zajmując się niepotrzebnymi sprawami, ile nas omija. Aż czasami dziwię się, że sobie na to pozwalamy. Myślę, że współczesność często nam szkodzi zamiast nam pomagać, ale to już mała dygresja na ten temat. Każdy żyje swoim życiem, Ty swoim, ja swoim, ona i on swoim. Ja postanawiam zmienić parę rzeczy, zobaczymy czy wyjdzie to na dobre czy na złe. Nieważne jak wyjdzie, ważne, że monotonnia nie będzie mnie pochłaniała. Pomyślała dziś ile to porażek w życiu przeżyliśmy, przeżyjemy i przeżywamy. Na dzień dzisiejszy mogą to być klęski, ale za jakiś kawał czasu zdamy sobie sprawę, że to jednak nie jest taka tragedia na jaką to wygląda. Niedawno sama sobie to uświadomiłam i mam z tego niezły ubaw. Spróbujcie tego również. Bardzo pomaga w życiu, w podejmowaniu decyzji, dalszych kroków, mimo wcześniejszych obaw. Nie bójcie się zmian. :) Jeśli każdą wpadkę będziecie długo rozpatrywać i "płakać nad rozlanym" mlekiem, niewiele się zmieni i do niczego nie dojdziecie. Pozywtywne myślenie nie tylko daje nam większe szanse na przeżycie w tej dżungli, ale też daje większą motywację do dzialania, a przez to mamy większe szansę na stanie się realistami! To autentyczny fakt!:) A realizm połączony z optymizmem to w tym kraju rzadka, rzadkość... Naprawdę. Sami wiecie jak jest. I choć może nie wydaje się to wielką rzeczą, ale właśnie taką jest. Gdyby więcej takich dusz było, myślę, że zmieniłoby się sporo rzeChczy na lepsze. Choć kilka przeszkód musi się znaleźć, bo przecież to trudności są solą życia, a sól nadaje smak do potrawy, czyż nie mam racji?
Stwierdzam, że dłuższej notki nie będzie z tego względu, że jak zaczne kolejny wątek to będzie "Przekroczona długość notki..." :) I oszczędze Wam tego orania głowy. Dobranoc Misiaki!;*
