Chyba zaczne podziwiać wszystkich, którzy mają teraz czas na kogoś poza sobą, poza tą całą gonitwą o procenty. Ja w czasie dnia nie mam chwili żeby odpocząć, a co dopiero mówić o tym żebym miała go dla kogoś innego. Sporadycznie dla kogoś dla kogo warto - oczywiście, zorganizuje kilka, kilkanaście godzin, dla wspólnego nic nierobiania. Brakuje mi tego, cholernie mi brakuje...