Ktoś mnie dzisiaj zainspirował do napisania czegoś. Nie mam jakiegoś konkretnego tematu, dawno tego nie robiłem, po prostu. Dawno nie wróciłem do domu tak wcześnie, już jakiś czas nie słuchałem w nocy muzyki, tej mojej ulubionej, w jakiś tam sposób wyciszającej. Może to dlatego, że chyba coś we mnie dojrzało. Zabawnie to zabrzmi, ale mam teraz taki podział na czas w moim życiu: przed i po. Przed utratą czegoś cholernie ważnego nie myślałem zbyt rozsądnie, było mi dobrze z tym nicnierobieniem, a okres 'po' jest teraz- to nie jest nie wiadomo jakie wyzbycie się wszystkiego co było nie tak. Małymi kroczkami staram się iść w tę lepszą stronę. I najważniejsze, wierzę w siebie. Marzenia i cele pozostały te same, tyle, że teraz jakoś łatwiej chyba jest je osiągnąć. Weźmy głupie picie alkoholu. Nauczyłem się pić alkohol dla przyjemności, nie dla totalnego resetu w głowie. Co jeszcze mogę wymienić? W sumie to nawet nie wiem. Jedyne co chodzi mi teraz po głowie to zdjęcia, zdjęcia i zdjęcia. Bez aparatu jak bez ręki, a to już dwa miesiące. Otwieram coś swojego, to już pewne, będę sam sobie szefem, który będzie musiał sam siebie opieprzać za błędy, jak i sam siebie chwalić. Znowu czerpię radość z prostych czynności. Picie kawy i papierosy, zjedzenie sześciu batonów pod rząd, jazda samochodem z otwartymi szybami w słońcu... 'Takie małe, a jak cieszy'. I to wczorajsze wspomnienie radości z gry Mario na starym komputerze o czarno- białym monitorze. Poczułem się po prostu jak dzieciak gdy na jednym z portali społecznościowych zauważyłem tę gierkę. Ojezusmaryja. Dzieciństwo. Moja siostra, będzie robić prawo jazdy, w tym roku kończy osiemnaście lat, ma maturę, a pamiętam jak by to było wczoraj, jak musiałem nosić jej tornister do szkoły (bo był cięższy od mojego) i trzymać się za rękę gdy przechodziliśmy przez pasy... A mama wtedy siedziała z lornetką w oknie i wypatrywała czy na pewno przechodzimy na zielonym świetle! :)
Roisin Murphy prosi mnie o zamknięcie oczu, więc włączam po raz kolejny świeżo wynalezioną piosenkę, podpalam papierosa i rozpływam się w Jej pięknym głosie i cudownych dźwiękach.