Witaj Panie Tyszkiewicz, to mój pierwszy i ostatni komentarz prawdopodobnie u Ciebie na profilu, dlaczego go dodaję? tłumaczę, otóż śledzę Twojego photobloga od daaaawien dawna, chyba już [ponad 4 lata? Wchodzę tu prawie codziennie, Twoje zdjęcia cieszą moje oczy a momentami wpisy zapierają dech w piersiach, a dziś się zdecydowałam bo 'spotkałam' Cie w metrze i miałam ochotę jakby nigdy nic podejść i spytać 'o cześć Mateusz, co słychać? Jak samopoczucie?' jakbym Cie najzywczajniej w świecie znała, i to było tak naturalne że dopiero po chwili uświadomiłam sobie że Ty nie masz o niczym pojęcia! :) Tak wiem co myślisz i zdaję sobie sprawę, że to po części głupie, ale miło było Cie zobaczyć nie tylko na ekranie komputera, wywołałeś u mnie pozytywną emocje swoja osobą. Domyślam się że jesteś rozpoznawalny i to na pewno nie pierwszy taki komentarz, ale miałam nieodpartą chęć podzielić się tą sytuacją... i skoro już piszę to życzę Ci spełnienia marzeń, obyś nadal rozwijał swój talent i pasję tak prężnie jak do tej pory! pozdrawiam serdecznie :)