Dosyć wyszczekane, piętnastoletnie stworzenie uzależnione od muzyki, pewnej gry komputerowej i 'innych takich'. Zafascynowane brzmieniem gitar i magią przesuwającego się po papierze ołówka.
Sto sześćdziesiąt dwa centymetry (wzrostu! oczywiście) bez glanów, skórzana kurtka i popsute słuchawki od telefonu.
'Za marzenia trzeba płacić, a ja nie mam czym, bo zbieram na wino.'