|
2012/01/10
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Jestem zła. Okropna, słaba, beznadziejna, nic nie potrafię zrobić porządnie, upadam stanowczo za często. Zamyślam się za często, ciężko mi się wygadać najbliższej mi osobie. A na dodatek, wszyscy mnie wkurwiają. No dlaczego nie potrafię się grzecznie dostosować tylko wszędzie znajduję problem?
Całe życie to bullshit. Co ja pacze.
Jeśli do moich 18 urodzin wszystko nie będzie idealnie, o co staram się zadbać już teraz. Śmiało, możecie mnie zabić, bo to oznacza, że już nigdy sobie w życiu nie poradzę. To jest mój deadline.
Szklanka mleka powoduje niemiłe rozkmniy.
Miłość jest przereklamowana, teraz na topie jest cierpienie i samobójcze myśli. I ścięte włosy. No dlaczegooo?
Na horyzoncie nijak nie widać kogoś godnego uwagi. Smutna to prawda o rzeczywistości. Przyjaźnią nie gardzę, ale bycie przereklamowaną w jakiś chory sposób kusi jednak moje biedne serce, które z drugiej strony wcale tego nie chce. Chcę, ale nie chcę.
Weź tu zrozum kobietę. Penx, ogarnij się, spróbuj zrozumieć samą siebie.