Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 30 MAJA 2017 , exif
Wyświetleń: 475

MÓGŁBYM PRZYSIĄC, ŻE NIE MIESZKAM W TYM MIEJSCU, ŻE NIE ROZPOZNAJĘ TWARZY LENIWIE SUNĄCYCH KORYTARZEM, ŻE TO WSZYSTKO TO JEDEN WIELKI ABSURD ZBUDOWANY NA GRUZACH NASZEJ EGZYSTENCJI. NIE ZNAM TYCH KĄTÓW I WIDOKÓW, SZEPTÓW NIESIONYCH PRZEZ ECHO W JAKIMŚ NIEZNANYM KIERUNKU, OGROMU HISTORII ZAPISANYCH PŁYNAMI USTROJOWYMI NA ŚCIANACH. TEGO SZALONEGO CYRKU OSOBLIWOŚCI, WLEPIAJĄCEGO OHYDNE ŚLEPIA W KAŻDY MÓJ ODDECH. LEŻĄC W KĄCIE, NA BRUDNYM KOCU, CZUJĘ JEDNAK TWÓJ ZAPACH. EROTYCZNY SPACER SZALEŃCA.

szczęście w codzienności ;-)