hahahahaha! poniedziałek chyba. nie pamiętam tego zdjęcia ani trochę, ale nie ważne. najistotniejszym jest to, że z mężczyzną mojego życia tańczyło mi się najlepiej na świecie. brakowało tylko Zielonej [ ; * ], która dostrzegła by wszechobecne lowe i oznajmiała nam o tym, to było super < 3
` przykro mi siebie samej, naprawdę. epicka wręcz perspektywa ośmiu lekcji w poniedziałek, w tym sprawdzian z matematyki z planimetrii i geometrii analitycznej i sprawdzian z geografii z mapy fizycznej przytłacza mnie conieco. desperacko uciekam się więc do aktu oddania krwi, co by legalnie nie być w szkole. mam nadzieję, że nie zemdleję ; dd
pozdrawiam Levandowskiego, mistrza wczorajszego wieczoru, który zebrał wczoraj taki fant, że mógłby zostać pro w guitar hero. dobry ropuch z Ciebie był!
pozdrawiam też Sebastiana N, który mimo wszystko ogarniał najbardziej i próbował mi ładnie wytłumaczyć, że kawałek, który przechodzi się w pół godziny, my przejdziemy w minut 5 ; dd
04/10/2011 3:25:50
13/07/2011 21:18:42
27/05/2011 19:18:36
12/04/2011 18:00:16
14/03/2011 0:49:56
05/12/2010 1:46:51
20/07/2010 14:17:51
12/07/2010 16:20:40
Wszystkie wpisyrzuultek
endhi
agresywnyplaster
kalawroc
looobuziara
pata182
madlenblue
charlottek
Wszyscy znajomi