" Chyba było ciemno...był to dziwny rodzaj ciemności, taki, którego nikt nie lubił bo przychodził nagle i niespodziewanie. CZegoś jej brakowało. Było ciemno, cicho i samotnie. Ciężko było jej się przyznawać samej przed sobą, że czuje tą samotność, ale przecież nie była typem osoby, która opowiada dużo o sobie. Właściwie mówiła bardzo niewiele. Okazywało się, żę w sytuacjach gdy wszyscy mogą płakać ona potrafi to powstrzymać, ale jak na ironię rozkładały ją najprostsze sytuajce. życie było ciężkie, dobrze o tym wiedziała, wszyscy to wiedzieli. I właściwie odwieczne pytanie, które ją dręczyło to to dlaczego nikt nic z tym życiem nie potrafi zrobić. "
Kiedy pisałam to w pon. w życiu bym się nie spodziewała, że będzie to tak idealnie pasować do dzisiejszego dnia.
Jak nigdy pragnę wrócić do wakacji. mam ochotę usiąść i ryczeć..
boję się... cholera boję się. !