through the storm we reach the shore
you give it all but I want more
and I'm waiting for you
with or without you
with or without you
i can't live
with or without you http://youtu.be/rXvv4M10VDQ
Ile razy w życiu patrzyłeś na swoje wybory i zdawałeś sobie sprawę, że popełniłeś błąd? Kilka dni temu stało się to, czemu człowiek nie daje wyjść z siebie - wiedzę, że to była własnie ta chwila. Chwila, która zmienia patrzenie na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ktoś kiedyś powiedział, że należy uczyć się na błędach innych. Nieprawda. Nigdy nie nauczymy się czegoś, dopóki sami tego nie przeżyjemy. Możemy mówić milion razy, próbować miliony razy. Potem przyłapujemy się - właśnie w tej chwili - że zrobiliśmy dokładnie to, do czego tak bardzo staraliśmy się nie dopuścić. Przychodzi zaraz potem czas jeszcze większej refleksji, bo człowiek już taki jest, że gdy zda sobie z czegoś sprawę, zaraz nasówa mu się tysiące innych przypadków. Grunt to nie dać się zwariować. W takiej chwili, już w zależności od osobowości i charakteru, człowiek potrzebuje czasu dla siebie, bądź też drugą osobę. Może jedno i drugie. Ważne jest by poczuć po tym "katharsis" i wiedzieć, co zrobić by owy błąd naprawić lub też zmienić bieżącą sytuację. Nigdy nie powinniśmy uciekać. Nie winniśmy też pozostawiać losu własnej drodze. Wtedy bowiem sytuacja może się powtórzyć, a gorzej jest mieć poczucie, że nie zrobiliśmy nic.
now i'm just chasing time
with a thousand dreams I'm holding heavy
and as we cross the line these fading beats have all been severed
don't tell me our youth is running out
Its only just begun http://youtu.be/6veyzC2Mi2I
Napisałam kiedyś, że przeraża mnie wizja, w której nie potrafię już ujrzeć perfekcyjnego wyimaginowanego ideału, który stworzyłam w wyobraźni, że zastąpiłam go istniejącą wizją pełną usterek, która co gorsza pociąga bardziej niżeli to było możliwe. Nie mogę uwierzyć, jak po tych kilku miesiącach, które minęły od tego czasu, emocjonalnie to wszystko się zmieniło. Perfekcyjny stał się wadliwym, aczkolwiek nadal urokliwym, zaś Pełen Usterek najważniejszym i naprawdę dobrym, pełnym zarówno zalet jak i wad. Gdyby ktokolwiek zapytał mnie jak wciągu ostatniego roku zmienie się zarówno ja, jak i moje otoczenie, pewnie powiedziałabym "No ej, bez jaj.".
Teraz napiszę, że...
Przeraża mnie wizja, w której sinusoidalne życie kręci się tak naprawdę jak chce. Procesy chemiczne przyciągają pierwiastki tego wielkiego świata do siebie w najdziwniejsze sposoby, tak, że nie zdają sobie sprawy jak pod wpływem danych doświadczeń będą reagować z całą resztą. Mówią, że młody pierwiastek powinien wiedzieć jak zachować się w takich sytuacjach. Jedna wielka bzdura! Tak naprawdę, świat dopiero wtedy uczy pierwiastek reakcji... albo będzie z nim kooperować albo antagonizować. Jak będzie? Nie wiem.