Chodź pokażę Ci
jak bardzo chcę byś był
Weź sobie mnie, bo tylko Ty
i więcej nic
Kochanie udawaj, że
miłość to nie grzech
Boję się jej, nich prawda śpi
nic nie mów mi.
"Big love"
Lawenda pomieszana z zapachem grzanego piwa doprawionego odrobinką imbiru - takie oto było zakończenie pierwszego okresu walki o przetrwanie. Starcia jak się okazało, niecałkiem trudnego, ale wymagającego choć minimalnego zaangażowania. Jak to mówią "jakoś to poszło", choć nie każdemu się udało, bo jak się okazuje kolejne osoby decydował się na inną taktykę. Tu została wybrana najwyraźniej najskuteczniejsza, choć czy najlepsza? Wątpie.
"Chciałabym się nie mylić, wiedzieć, że nie popełniam błędu i zdołam uratować się przed zadrą."
Tymczasem do następnego razu.
(:
http://www.youtube.com/watch?v=mA3QAyRSRng