w sumie to nie ogarniam niczego.
najpierw się wszystko ładnie układa,
a potem rozpierdala jak domek z kart.
od poprzedniej notki sama nie wiem co się dzieje
ale dzięki jednemu z najważnijeszych
wydarzeń prawie 2 miesiące temu,
zaczęłam dopiero żyć.
Niby jest pięknie, a jednocześnie
przezajekurwabiście szybko
wszystko się dzieje. Chyba
nie nadążam i chyba nie wiem
jak to zatrzymać.
11/04/2012 20:44:55
24/11/2011 18:01:45
11/10/2011 19:31:29
12/09/2011 23:20:47
26/08/2011 20:06:50
19/02/2010 17:48:01
majcysko
kasiiiiiek
meeega
oneeightytwo
maoek
voeanne
rosepetal
ooek
Wszyscy znajomi