Jeszcze dziś rano patrzyłam na morze.
A teraz jestem już w Poznaniu.
Na nowo.
***
W głowie noszę kilka zdań, których jeszcze nie odważyłam się zapisać. Boję się czasem, ze jak coś zapisze, wypowiem głośno - że wtedy to się zmieni. Nie będzie już kruche, delikatne, niczym niezmącone. I też trochę egoistycznie - nie będzie już tylko moje. Więc czasem przetrzymuję coś w swojej głowie tak długo jak się da, żeby niczego z tego nie utracić.
***
Muszę porozmawiać z kilkoma mądrzejszymi ode mnie ludźmi i zapytać ich czy pewne sytuacje są normalne, czy zdarzają się w normalnym świecie, czy dotykają normalnych ludzi.
Choć w dalszym ciągu twierdzę, że nie istnieje coś takiego jak normalność - używam tego słowa bo jest dla mnie synonimem słowa "typowe".
***
Czasem potrafię przez długi czas wściekać się na obcych ludzi.
Nadal jestem wściekła na pewno obcą mi kobietę. Zwróciłam jej uwagę na to, że jedzenie które mi dała było już mocno przeterminowane po czym traktowała mnie tak jakbym ja siłą woli tego kotleta spleśniała chwilę wcześniej na talerzu. Nadal jestem na nią zła. Obrażona nawet.
***
Po malutkiej, śmiesznej tabletce nadal mam zawroty głowy jednak pomimo tego nie potrafię zasnąć.
Ostatnimi czasy zasypiam bardzo późno. Znów moja chroniczna bezsenność się odzywa, wypełza na zewnątrz prosząc o odrobinę uwagi. Zazwyczaj pisze wtedy swoją książkę bądź też czytam cudze dla zabicia czasu i próbując ową bezsenność pokonać.
Są też jednak takie chwile, kiedy wyłączam wszystko i leżąc w całkowitych ciemnościach myślę o sprawach, o których myślenie jest dla mnie bardzo przyjemne. I wyobrażam sobie różne rzeczy, i zastanawiam się nad wieloma. Jeżeli moje myśli uciekają gdzieś w te czarne kąty podświadomości - od razu przywołuję je do porządku i nakazuję im krążyć wokół dobrych spraw.
***
Było w ostatnim czasie wiele chwil stresujących dla mnie i wiele chwil wytchnienia.
Kiedyś lubiłam podróże dla samego faktu podróżowania.
Teraz mam kolejny powód.
Lubię wyjeżdżać, bo uwielbiam ten moment kiedy wracając wtulam się stęskniona w ramiona tego, który mnie kocha.
***
Miałam piasek pomiędzy palcami, miałam muszelki pod stopami, miałam chłodną, morską wodę na dłoniach. Miałam włosy splątane przez wiatr, piach w torebce, poobdzierane kostki i dużo spokoju.
Bez telewizji, internetu i innych tego typu cudacznych wynalazków.
Miałam dobrą książkę, miałam pusty zeszyt i krzyżówki.
Miałam kolejne kilka chwil na myślenie.
Jako tako określiłam dalszy kierunek, w którym zamierzam pójść.
Zobaczymy jak mi to wyjdzie.
***
Kocham MężaŻonyRadiowca.
01/06/2012 22:01:41
27/05/2012 20:53:28
26/05/2012 23:16:25
25/05/2012 21:50:21
21/05/2012 17:54:29
17/05/2012 22:03:35
01/05/2012 13:17:14
11/04/2012 20:55:10
Wszystkie wpisycensorius1
principessadilegno
enjoyhxclife
vesmir
milionserc
veroniqzafon
hacii
diablicalayla
Wszyscy znajomi