Live it. Love it. Kill for it...

2010/02/08   

 

« następne   poprzednie »

3 doors down -  when it's over

 

 

coż... wydaje nam się że cała wina leży po innej stronie niż na naszej .

dzisiaj kompletny hardcore. totalny brak organizacji, całkowite zapomnienie.. zaspanie.

masakra. Bynajmniej zadziałałam dla dobra innych. A sama zgorszyłam. Cóż..

wspiełam sie poniekad . Ale i po histori padłam, ale poprawie. Prawda jest jedna..

 trzeba sie ogarnąć i zacząć uczyć... -.-

 

Bo nie popędzimy tak dłużej .

a no i spr z gegry też cudny.  Ehhh...

wszystko przez sporą nutke zapomnienia i jeden wielki wkurw. I ogółem grubo wyjebane na całą sytuacje, ktora tak naprawde jest wazniejsza. Cóż pięknie .

Nickelback - Do This Anymore

nawet drobny odskok w bok staje się tragedią.

jak w tym posranym życiu trzeba mieć się na baczności... nie wierze...

złe słowo, złe zachowanie.. zła ocena. Wszystko może spieprzyć ciś wiecej niz tylko wizerunek .

 

Zaczynam naprawde rozumieć.

Może powinnam odizolowac sie od pewnych osob i trzymac sie z tymi, co jednak kierunkuja sie tymi pozytywnymi myslami a nie tylko mowia ze jest źle... ?

chyba to jedyne wyjscie na lepsze ukierunkowanie sie i wybicie. Najprawdopodobniej strace pewne czynniki... ale znacznie wiekszy bd miala z tego zysk.

 

Tak wiec czas sie zmienic...

Od jutra . Przykro mi.

 

 

A co do ... odnowy znajomosci... to zaczynam miec watpliwosci.

Cóż... zobaczymy... najpierw nauka... -.-

 

 

 

Moje życie zaczyna się drastycznie zmieniać...

Brak komentarzy
Info

Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika patrisss.

Najnowsze wpisy

Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

8
Wpis patrisss

 

Wpis patrisss

 

Wszystkie wpisy