we wtorek już do Wrocławia i znowu ta monotonia...ble.
praca,dom,praca,dom,praca,dom...
wiem tyle ,że za rok napewno nie jedziemy nad polskie morze ;p tu nigdy nie wiadomo jak z pogodą.
przyznam ,że kto nie był na koncercie Ozziego niech żałuje bo było przezajebiście.
zagrał tylko około 13 piosenek ale zniszczył.
staliśmy przy barierkach i powiem ,że w polsce jest bydło!
stare dziady kurwa były a nie potrafili się zachować,szczyt kultury osobistej pokazaji jak chuj,ale czego można się tutaj spodziewać po tych ludziach.
no ale tego człowieka trzeba zobaczyć na żywo,cały czas uśmiechnięty w jego wieku dać takie szoł to masakra!! Już nie lał tylko wodą z wiader ale też pianą z węża!!! było zajebiście!
człapał jak taki dziadziuś no ale to Ozzy <333333
zobaczymy co zima przyniesie za koncerty bo narazie cisza.