notka jeszcze sprzed PRLive we Wrocławiu, miałam dodać, ale nie miałam do tego głowy, a jak miałam to strona się wieszała :P
---
„Ferie” międzysemestralne przeleciały nader prędko :P w sumie za zasługą Taty, który codziennie wywoził mnie do innego salonu oglądając auta, milion przymiarek, przeliczeń, jazd próbnych i dyskusji, przeglądanie for i oglądanie crash testów… i tak Mazak będzie za miesiąc nawet wiem co to ESP, ESS i debasto :D
Poczekałam jeszcze aż Mama mnie utuczy znowu :P i wróciłam do Nysy z przystankiem na koncert w Zielonej Górze :D nawet udało mi się tam brata wyciągać i może nowy forumowicz będzie :P
Nysa jest okrutna i mam dosyć tej wsi :P jedynym zajęciem (po za 2 ćwiczeniami na tydzień) stały się wypady nad jezioro co i tak jest daremne, biorąc pod uwagę, że jest zima :P mam wrażenie, że w czerwcu stąd po prostu wyskoczę a później będę omijać baaaaaaaaaardzo szerokim łukiem ;] choć nie aż tak szerokim właściwie, bo na magisterkę mam zamiar wylądować we Wrocławiu wersja alternatywna to Kielce, Trójmiatso albo Toruń.
A tak, jutro WROCŁAW