Photoblog.pl

Załóż konto

rzucam zdradliwą przeszłość 
zapisz

exif
Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 38

Te pięciodniowe, spontaniczne wakacje w Peniche zawładnęły moją głową. Niepowtarzalna, jednorazowa, wbijająca się w pamięć historia. Tyle sytuacji nas zaskakuje w Portugalii- ludzie, miejsca, sporty, żywioły. Codziennie zakochujemy się w nowej rzeczywistości. Wreszcie w niej żyje. Pięć dni. Spanie w busie, poranna kawa i akateboarding, popołudniowe sesje i surfing, wieczorne kolacje z masterchefami, wino i nocny santa cruz. Rozmowy, uśmiechy, milczenie, szczerość. Wszystko na tiptop? Wybita stopa, milion siniaków na udach, rozjebana głowa i rana do kości. Tyranie swoich zajewek, jak na lokalsa przystało. 

________________________________________

 


Wczorajszy autostop do Nazare, obiad u lokalnej rodziny w Soa Martinho, closeouty, dzika plaża, hitchhiking w mleku!