Z wielkim bólem informuję, że dzisiejsze prace harcówkowe nie zostały w żaden sposób zarejestrowane! Jednak sami możecie się przekonać, co zrobiłyśmy - już w trójkę, bo Zeki pomaga - wystarczy przyjść do harcówki i pooglądać :D Z braku zdjęć jesteście zmuszeni oglądać wczorajszego Bartłomieja :P
Zaczęło się rano. Około godziny 10:30 wsiadłyśmy do niebieskiego samochodu mojego dziadka i pojechałyśmy do Kolumny. Wypiłyśmy herbatkę, po czym... Dostałyśmy stolik, półkę, szafkę, bejcę i dwie pufy! W ten oto sposób dziadek umeblował nam harcówkę :) Wróciłyśmy autobusem do Łasku, poszłyśmy do harcówki, gdzie 15 minut później podjechał dziadek z meblami. Wniosłyśmy je do harcówki, a potem... Rewolucja! Ja i Zeki wyniosłyśmy na dwór brzydką skrzynię i pomalowałyśmy ją bejcą o zapachu czekolady, natomiast Pasieńka została w środku żeby jako-tako ogarnąć cały ten syf. W międzyczasie dziewczyny udały się jeszcze do sklepu po drugie śniadanie (bułka z bananem), a potem poszłyśmy w trójkę do Klubu Garnizonowego, w którym nic nie załatwiłyśmy... No ale pochodziłyśmy jeszcze po mieście i wiemy już, ile kosztuje farba w spray'u :) Po powrocie do harcówki ustawiłyśmy skrzynie, ogarnęłyśmy przybory plastyczne i zagospodarowałyśmy dla nich miejsce w szafce. Ogólnie? Wszystko już jakoś wygląda, no, nabiera kształtów - przynajmniej w naszych głowach :) Mamy powera! A jutro do hufca... Prosić się :P
Dobrej nocy wszystkim!
L. :)
15/09/2008 15:20:39
25/08/2008 23:51:30
23/08/2008 22:55:59
17/02/2008 13:52:01
13/01/2008 20:58:54
27/12/2007 19:58:31
23/12/2007 11:25:46
06/12/2007 21:30:13
Wszystkie wpisy