pamiętam tamten dzień. i chociaż coś się w tym dniu skończyło, to w porównaniu z 'teraz' to były świetne czasy. nie było takich problemów jak dzisiaj. od tych w szkole, aż do tych 'prywatnych'. nawet włosy mi się lepiej układały;c
i ja świetnie rozumiem, że ludzie się zmieniają, czasami sami z siebie, czasami pod wpływem innych ludzi, wydarzeń. ale to już chyba przesada? i chociaż ostatnio praktycznie z nikim nie mogę się dogadać, wliczając nawet tych 'świętych', to w tym wypadku problem na pewno nie tkwi we mnie..
26/02/2011 12:11:30
12/02/2011 18:19:35
21/01/2011 21:30:03
31/12/2010 17:36:02
19/12/2010 20:08:45
24/11/2010 20:46:01
14/11/2010 12:21:52
10/11/2010 21:57:02
Wszystkie wpisyhoneyyyy
karusza
spalilimizapalniczke
klaudysz5
mooska
zaciesznie
nowawyzszacena
annsis
Wszyscy znajomi