Nie wiesz co chcesz robić. Co powinnaś zrobić ,a czego nie. W domu chodzisz zdołowana ,a na rekolekcjach ryją Ci głowę miłością , Jezusem i spowiedzią przedświąteczną . Niby myślisz 'co ksiądz może wiedzieć o miłości ' , a jednak trochę wie. Dlaczego zawsze tutaj pisze jak mam zły humor albo popadam w depresje . To trochę dziwne ,ale chyba już nie potrafię pisać o pozytywnych uczuciach. Wyzbyłam się z siebie jakichkolwiek pozytywizmów . Jestem sobie taka mała zła zołza : )
ps. po połowie miesiąca będzie lepiej ,prawda ?