Zdjęcie: Świat jeszcze takiej opcji nie widział.
Ludzie tacy sami jak ich budowle. Dumne, pyszne, chwilami
zachłyśnięte kiczem. Bramy tandetnie pozłocone, czasami mija
się sny chorego artysty pod postacią zielono-złotych fontann.
Ani ładne, ani brzydkie, półnagie kobieciny szalejące ze strumykami
Paryskiej wody. Francuzi... Francuzki... Zapatrzeni w siebie,
samolubni, koszmarni rasiści, czasami przesadnie chorzy, kulawi
patrioci. ''Tutaj Polaczku mówi się po francusku, inny język nam
niepotrzebny.'' Powiadasz, że Francja to kraj savoir vivru? A to
ciekawie mówisz. W takim razie oni są święcie przekonanie, że
savoir vivre to oblizywanie łyżeczki, noża, mlaskanie, siorbanie...
To wszystko i jeszcze inne atrakcje tego typu znajdziesz przy
francuskim stole.