| 2010/03/12 | |||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||
lowe mój tulipan(ik) od Madzi <3
ZNALAZŁA SIĘ ŁADOWARKA OD APARATU!!!!!!!!1111
Tydzień można podsumować dwojako - z jednej strony totalnie ssał, z drugiej - wręcz przeciwnie. Moje czwartkowe zastanawianie się nad tematem: "czy jeśli mam pecha, bardzo, bardzo dużego pecha, a nie chce mi się płakać to jest dobrze?" wciąż wisi w powietrzu. Pech mnie nie opuszcza, nie mam zbytnich powodów do radości, ale i tak czuję się w porządku. Ot, bywało gorzej. Wyjaśnień jest parę: albo wreszcie się nie przejmuję, albo filmy Burtona znowu mieszają mi w głowie, albo kontakt z ludźmi z całego świata poprawia mi humor, albo zapadłam na jakąś ciekawą chorobę psychiczną. Tak, to ostatnie jest bardzo prawdopodobne.
22 godz. temu
03/03/2010 19:34:09
27/02/2010 20:01:27
20/02/2010 23:36:41
18/02/2010 18:48:49
14/02/2010 11:55:46
12/02/2010 22:23:00
Wszystkie wpisyafterthestorm
soneaa
nilakshii
morningelegance
cuddleworthy
mischievouss
kamusiax3
Wszyscy znajomi