nie zadaje pytań, lubię kiedy patrzysz na mnie. milczę, jakby ktoś trzymał zimny nóż na moim gardle . i choć chłód mnie przenika, to wszystko jest nieważne. nic nie słyszę chociaż mówią do mnie. moja dusza krzyczy próbując sobie przypomnieć , kiedy czułam tak jak oni i mogłam czuć się z tym dobrze. i czy naprawdę czułam i czy faktycznie mogłam. już nie wiem co jest dla mnie dobre i czy jestem sobą. moje myśli są chore tylu ludzi jest obok. pójdę gdzie chcesz byle jaka drogą wiesz. zabierz mnie gdzieś gdzie jest zawsze ciepło i błogo.
cały wszechświat jest moją duszą
jestem tu dziś, jestem tu dzisiaj
wciąż się rozpadam, sklejam i kruszę.