Wsiadam do autobusu.
Na kolejnym przystanku wsiadasz Ty.
Między Nami siada Miłość. I krzyczy !
Krzyczeć nie przestaje. Wydziera sie na Ciebie coraz bardziej. Że po co, a dlaczego tak?! a nie inaczej?!
Zapytuje z drwiną , tak ! Taką jaką kiedyś ty używałeś wobec mnie. No więc pyta; Kochasz ją prawda?
A ty jej na to; Zawsze! I zaczynasz płakać.
Płaczesz i nie mozesz powstrzymać łez. Mówisz , że nigdy tak nie kochałeś jak teraz. Oddałbyś wiele za cofnięcie czasu...Lecz to co się stało juz się nie odstanie. Tak w życiu bywa.
Miłość odchodzi ,a na jej miejsce przychodzi żal. Mowi do ciebie : żałuj.
I.... śmieje ci się prosto w twarz ,opluwając ją zarazem.No ,a ty z rozpaczy kładziesz swą głowę na moich kolanach i oddychasz. Oddychasz tak głeboko ,że twój oddech czuje na mojej ręce, która przytrzymuje twoje ciało.
Nie wiem. Po prostu nie wiem kiedy to sie stanie! - krzycze.
A ty załamujesz swoj głos coraz bardziej z żalu i ze smutku połykasz gorzką śline.
Już nie bedę twoją nigdy! - wiesz?! - sapie ze zdenerwowania.
A ty? Wysiadasz na najblizszym przystanku. W gardle łaskocze cię suche powietrze. Nic nie możesz z siebie wykrztusić.
Miłość tylko patrzy i się z nas śmieje. A dlaczego? Mówi: Bo i tak Was kiedyś dorwę! Predzej czy pózniej.:>
Szyderczo śmieje się pod nosem i spogląda na fruwające gołębie.
tak. wiesz co dokladnie czuje.
15/09/2010 20:27:09
16/07/2010 19:22:12
13/06/2010 13:32:34
15/05/2010 22:39:53
20/03/2010 20:57:06
10/02/2010 21:30:33
30/01/2010 22:42:55
22/01/2010 19:25:06
Wszystkie wpisycherrilady
lukreszja
notcool
jamajka1251
iwcia15121
iwillbeme
natualia
hellolover
Wszyscy znajomi