W. Gruszczyński photography 

2012/05/06   

 

« następne   poprzednie »
Powiększenie

Nie ma mnie bo nie ma. Przypuszczam, że jeśli komuś zależy by czasem tego bloga odwiedzić dla zobaczenia czegoś nowego, to dostanie stosowne powiadomienie. Bloga pod respirator nie zamierzam podłączać z autouploadem nieustannie tego samego.

Kotlety lubię tylko świeże, a łamane linie i liczby przy nich z zasady mam gdzieś.

Dzisiaj już niemal każdy ma imię nazwisko photography bądź imię nazwisko fotomodelka. Wszyscy panicznie walczą o kolejne lajki, jakby cokolwiek one znaczyły.

A już najlepsze gdy wielu myśli, że fotografia, modeling i branża mody w ogóle to świetna zabawa, w której chodzi tylko o wygłupy przed aparatem, za które dostaje się astronomiczne pieniądze.

Zacząłem się nad tym głębiej zastanawiać po swojej ostatniej sesji, gdy trzesącymi się rękami wlewałem wywojkę do koreksu, a potem kolejne odczynniki. Gdy negatywy wisiały już tradycyjnie na karniszu, odetchnąłem na kanapie myśląc jak cholernie odpowiedzialna jest to robota, zwłaszcza jeśli pracuje się z wynajętymi do sesji ludzi, a wszelkie dokrętki to koszty.

 

Ostatnio odchodząc nieco w inną stronę mocno dystansuję się do wszystkiego powyżej. Na zdjęciu zresztą można zobaczyć małą namiastkę, a raczej bardzo pobieżny szkic do przyszłego cyklu.

 

Wy tutaj fotografujcie romantyczne plenery w świetle zachodzącego słońca, maślane oczy i usta w dziubek, a ja sobie pospaceruje nad przyszłością.

 

 

| Untitled | kwiecień 2012 |


| Skan z negatywu |

 

 

 

T U M B L R

 

F A C E B O O K

 

O F I C J A L N A   S T R O N A

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis panmajster

06/05/2012 17:02:20

Wpis panmajster

16/04/2012 22:57:33

Wpis panmajster

15/04/2012 12:23:11

Wpis panmajster

14/04/2012 11:39:04

Wpis panmajster

13/04/2012 14:34:35

Wpis panmajster

12/04/2012 18:22:13

Wpis panmajster

11/04/2012 19:46:00

Wpis panmajster

10/04/2012 22:33:31

Wszystkie wpisy