Yoshi-Yoshi

Wypromuj się tutaj

Dziwny jest ten.. Mars. Wracamy. 

2012/05/25   

 

« następne   poprzednie »

Dziś spora notka. Na zakończenie pewnych spraw.


Dobrze ze mam czekoladę :)



Zacznijmy od wczoraj :)


Bilard jest jak bilard na wp :D
No trzeba powtórzyć :) Tylko się umówić i stawić wszyscy bez wymówek!


Dłuższe włosy czy krótkie? Będę musiał się zdecydować na razie muszą odrosnąć.


I dzień się zakończył :)


Pątek zaczął się... dość dziwacznie.
Próbowałem odespać tydzień ale się nie udało...


Niedoszły samobójca.
Stoi gościu w oknie, pali papierosa później siada, idzie na balkon i zamyka okno.
Po godzinie 'akcja ratunkowa' czyli próba ściągnięcia gościa z balkonu.
Szkoda że go ściągnęli. Poszła kasa na akcje a on i tak by nie skoczył.
Debile są na tej ziemi ale czasem lepiej żeby zniknęli.



I w ogóle kto z 2/3 piętra próbuje się zabić? Sugerowałem wyjście na dach niestety nie wpadł na to...


Później praktyki i teraz piszę palcem który jest 'pod napięciem'.
Tak jest jak ma się pokroić coś nożem i to coś się ciężko kroi i tego czegoś jest spora ilość.


Koniec praktyk, 'kieliszek' za zdrowie z okazji 18.


Radio, zwykłe radio, zwykłe piosenki czasem naprawdę nakierowuje.


Zamykam pewne działy i zaczynam niektóre od nowa.
Np ten photoblog będzie dostępny jeszcze przez tydzień lecz nie pojawi się nic nowego.
Kończę z blogowaniem przynajmniej do 2/7 lipca.
Do tego znikam z portali społecznościowych będę tylko sprawdzał wiadomości.


22:22... Między innymi dlatego.


Jutro wesele. Średnio mi się chce iść. Między innymi dlatego że mogę spotkać osoby niepożądane.


Teraz się wytłumaczę czemu zniknie ten blog.
Założyłem go dawno temu wstawiłem 2/3 aktualnie usunięte notki i na tym koniec.
Po kilku miesiącach jednak wróciłem z myślą prowadzenia tutaj portfolio.
Lecz zamiast portfolio stworzyłem księgę nieudolności :)
Jakieś monologi, chęć przekazania czegoś komuś w sposób który będzie podświadomy a był bezpośredni.
Jeśli chcielibyście nauczyć się jak się nie uczyć na błędach to poczytajcie sobię :)


Jestem wkurzony z dziwnych powodów.
Skończyć tą szkołę, najeb*ć się i pomyśleć o przyszłości.


A i jeszcze jeden temat poruszę.
Alkohol i jego działanie na mnie. Więcej gadam, więcej robię, większe faile walę.
Dlaczego nigdy nie odmówię jeśli będę miał czas i zaproponuje to osoba z którą mogę się 'napić'?
Ponieważ pewnego razu jak bym omówił nie poznał bym pewnej osoby.
W sumie do dziś nie rozumiem dlaczego w ogóle to zrobiłem.
A pamiętam tamtą scenę do dziś. Minęły 3/4 lata od tamtej chwili.

Oczywiście były też wpadki jak pewna prywatna wiadomość na tym fbl.
2 razy napisał bym to samo 2 innym osobą w sylwestra pewną wiadomość.
2 razy się powstrzymałem i 2 razy nic dalej się nie wydarzyło.

Też 2 razy posłuchałem osób trzecich w pewnych sprawach i 2 razy źle na tym wyszedłem.





Nic co napisane na tym blogu nie jest już aktualne.
Wymazuje wszystko.


I zmieniam hasła... Dzięki 2 ciągle o kimś sobie przypominam, przez 1 przypomina mi się ze nie pamiętam haseł.


Jak będzie mi się chciało to odepnę w najbliższym czasie domenę jakkazdy.pl z tego 'bloga'.


Do tego robię mini terminarz.


Mimo wszystko boję się tylko jednego.
Ale jeśli to przeczytasz to na pewno jeśli 'coś' wróci to ja już tego nie spierdolę.


A teraz trzymajcie się.
Powodzenia w życiu, udanych samobójstw, żon/mężów, dzieci, dobrej pracy lepszej płacy i wygodnej kanapy i VOD na życzenie :)


W sumie nie chcę tego kończyć ale muszę coś zmienić.
Obiecuje że tutaj nie wrócę a jeśli wrócę po 2/7 lipca to napiszę tylko 1 notkę.


W wakacje postaram się coś zrobić. Odnowić kontakt i spróbować się skontaktować z paroma osobami z sanatorium.
Łukasz i Krzysiek. Widziałem się tylko raz z Krzyśkiem przez przypadek kiedy pojechałem na biegi jako rezerwowy.
Z Łukaszem trzymałem kontakt ale się nie spotkaliśmy bo 'byłem mały i bałem się krakowa'.
Bracia ze/z Śląska :D Ich znajomi muszą mieć wesołe życie :D
Pan od Niemieckiego :D Lubiłem dokuczać na niemieckim :D
Ale mimo to pamiętam tylko go z nauczycieli :D jeździł na rowerze przez Rączną :)
Sprawdziłem nk i kilka osób tam jeszcze żyje :D
Strasznie poprawił mi się humor :D Chodziaż jest kilka sekretów z tamtego miesiąca mimo to wspomnienia się naprawdę pozytywne :D Chociaż stereotyp warszawiaka mnie się trzyma :D



Tylko nie wiem jak znajdę kontakt do Krzyśka... nazwiska nie pamiętam, numeru nie mam chociaż przez chyba 2 lata po zmianie pisaliśmy do siebie. Mieliśmy się spotkać po osiemnastce.


Najdłużej kontakt utrzymywała chyba Agnieszka :)


Sanatorium ma to do siebie że w ciągu miesiąca zżywasz się z ludźmi i ich poznajesz bardziej niż podczas 4 lat w szkole :)
Już w trakcie postanowiłem nie przywiązywać się do ludzi co częściowo się udało. Później chciałem napisać do pewnej osoby. Miałem numery gg na kartce którą schowałem w domu. Zgubiłem i znalazłem ale ostatecznie nie napisałem :) Lotka :)



1 sanatorium nie pamiętam, z 2 pamiętam tylko pewnego złodziejaszka i kilka osób przez mgłę.


Ale nigdy nie zapomnę domino układanego godzinami i titanica na kasecie <3 xD


Właśnie napisałem najdłuższą i najbardziej bezsensowną notkę! :D


Pamiętam nawet kto nie mógł jeść czekolady! Kto miał cukrzyce a kto był skurwysynem.
Jakby tak całe życie można było spędzić jak jak ten miesiąc.


Ponoć niema nic lepszego jak mieć 18 lat i być w sanatorium :) Może kiedyś wypróbuję :)


Poszukam sobie hobby :) Ale po tym tygodniu. Na razie muszę zapracować na wielką najebke.
Patrząc na mój rocznik to dawno nie piłem, znaczy wczoraj ale piwo się nie liczy.


Polski, matematyka, geografia, technologia, zasady i przedsiębiorczość.

Masz już taką koszulkę?

Wypromuj się tutaj

2 komentarze
orangeflavour  - 26/05/2012 10:10:01
wiec powodzenia. :)
pakxd - 26/05/2012 11:01:24
nie dziękuję :)

Najnowsze wpisy

Wpis pakxd

25/05/2012 23:52:33

Wpis pakxd

23/05/2012 23:38:16

Wpis pakxd

22/05/2012 23:37:16

Wpis pakxd

21/05/2012 22:04:32

Wpis pakxd

20/05/2012 23:36:38

Wpis pakxd

20/05/2012 16:27:55

Wpis pakxd

19/05/2012 9:59:19

Wpis pakxd

18/05/2012 22:58:58

Wszystkie wpisy