Nie ma to tamto! KOCHAMY SIĘ!
(pierwsze zdjęcie rozwala mnie kompletnie ;P)
Niedawno wróciłam ze spotkania z Maja (swoja droga bardzo fajnie było w śmierdzącym parku ;)) i przypomniała mi się pewna sytuacja:
Czas: końcówka 3 klasy gimnazjum
Miejsce: GDZIES!
Opis: Zawsze miałam mały dystans do siebie, bardzo często przejmowałam się zdaniem innych ludzi, co o mnie powiedzą, pomyślą. Krepowałam się robienia czegoś& śmiesznego np. robienia głupich min.
(to był wstęp)
Tak tez było tym razem. Stałam sobie z Maja centrum miasta, ona zaczęła robić jakieś idiotyczne miny, wykrzywiać się, itp. I powiedziała do mnie:
M - ej zrób jakąś śmieszna minę.
A - eeee nie, nie umiem
M - umiesz, no dawaj dawaj
A - nie no, naprawdę nie umiem
M - Aśka, to tylko zabawa, czemu nie możesz tego zrobić?! Nigdy nic takiego nie robisz, a to przecież zabawne, czym Ty się przejmujesz?
A - ... (w tym momencie zrobiłam jakąś chujowa minę, możliwe ze ZEZA, ale była to tak kiepska mina, ze JA JEBIE nikt się nie śmiał)
Nawiązuje do tej historii, bo zrozumiałam, ze dystans do siebie do w chuj ważna cecha. Teraz, po 3 latach bycia z tymi ludźmi, z którymi jestem, mój stosunek do samej siebie diametralnie się zmienił. Potrafię śmiać się z siebie i co najważniejsze ROBIĆ GLUPIE MINY, które naprawdę czasami są strasznie debilne, bardzo możliwe, ze często nieśmieszne, ale są!
Konkluzja jest taka:
Dystans do siebie to bardzo fajna sprawa, ale co ważniejsze - najpierw trzeba mieć zajebistych przyjaciół, którzy potrafią wyciągnąć z kompleksów i dowartościować ;]
21/03/2010 0:24:11
12/11/2009 22:55:25
09/11/2009 0:14:38
22/09/2009 23:58:26
22/03/2009 0:21:40
15/02/2009 1:30:00
29/12/2008 0:25:03
11/11/2008 14:18:40
Wszystkie wpisymadlenblue
anoszka
poomarancza
igusai
marbuzia
moicri
tomakek
goosssia
Wszyscy znajomi