Przeszłości nie da się na trzeźwo znieść...
Nasze życie wypełnione na przemian grzechami i wyrzutami sumienia
widok łez dziś potrafi znieść obok głosu bliskich osób przejść
Gdy jej twarz wykrzywia grymas udręki, a łzy torują drogę przez zamknięte powieki...
Jesteś obok, ale odchodzisz jutro. Archanioł konający porażkę studzi wódką,
dać czas czasowi, nic się nie zmienia, prawdą straje się wykrakana przepowiednia...
to jest niewyobrażalnie trudne. nie umiemy zyc osobno ale razem też nie. paradoks paradoksów. nie umiem przyjąć sobie do świadomości innej wersji niż tą którą wpajałam sobie przez trzy miesiące. przecież to tak cholernie rani. i wszystko wraca. nagle, powoli, ukradkiem, wkradają się pod poduszkę, setki wspomnień, miejsc, dotyków, zapachów, spojrzeń... i płaczę, i chuj z tym, że płaczę, co? przeszłość boli.
2 godz. temu
18/02/2012 19:46:14
13/02/2012 1:26:17
12/02/2012 2:40:07
09/02/2012 1:54:39
05/02/2012 3:33:05
30/01/2012 23:15:27
29/01/2012 23:35:18
Wszystkie wpisyblowchip
ingeeenting
pistache
secretiivee
nightmaaree
infested
noisyandshy
blaanuus
Wszyscy znajomi