Warszawa 2012
Dzisiaj znów wsiadłam na Wan Pura, choć było blisko, bym nie wsiadła.
Po przepięciu wodzy w wielokrążku koń lepiej reaguje, co za tym idzie - lepszy kontakt z pyskiem.
Dzisiaj pięknie zwalniał natychmiast, gdy tylko przechodzilam do ćwiczebnego.
A galop? Tak rownego tempa dawno nie miałam. Owszem, potem się nakręcil przy drugim zagalopowaniu.
Jednak potem znów go ogarnęłam i konio naprawdę ładnie chodził.
Myślę, że jeszcze z kilka jazd i będzie naprawdę pięknie.
Zara za to podaje wszystkie nogi bardzo ładnie, choć kręci się niemiłosiernie.
Na spacerku dobre, żywe tempo - powoli będziemy przechodzić do kłusa.
Jutro idę do dyrektor praktyk i trza będzie ściągać weta, by zdjął młodej szwy.
Potem będzie już tylko lepiej - w siodełku, wsiadanie.
Myślę, że będą z niej konie, trza tylko jej upuścić nieco poiwietrza, bo za długo stała.
FACEBOOK | Twitter | Formspring
EDIT: NOWE ZDJĘCIA NA FAN PAGE FACEBOOK - ZAPRASZAM!