To znowu ja! Sami!
Zdjecie z mojego pierwszego w życiu Lanego Poniadziałku.....
Niestety, nikt mnie wodą nie polał (ale wiem, że ciocia miała butlę wody na wszelki by wielki, żeby stanąć w mojej obornie)
Dostałem od cioci koszulkę, pomarańczową, z fajnym, niebieskim potworkiem.
A potem ciocia mnie karmila ale ciapa jest, chwycić mnie dobrze nie umie - boi się, że spadnę, czy coś.
A teraz, grzecznie -
podziękuję za uwagę ;)
PS. Uwielbiam wcinać moje paluszki! Mniam!