Powyżej na przykładzie Macka mamy zwyczajowy przebieg imprezy ;P
Toasty - picie - szisza - picie - zgon - zmartwychwstanie - zamuła - powrót do żywych ;P
18nastka ;D
Tym razem Gosi ;)
Chcę być dziecinny, sycić wzrok kolorami, liczyć krok chodnikami idąc co dnia, być nieświadomym jak to wygląda...
Bardzo. Ale to bardzo. Mnie to I R Y T U J E. Chyba będę się musiała nauczyć jakiś tajnych metod relaksacji bo mogę nie wytrzymać. Czy naprawdę potrzebna jest mi nauka geografii?! Tatusia słowa święte a tatuś jest przeciw żebym szkołę zmieniła... Idę sobie moją bagietkę czosnkową zrobić.