_________________________________________________________________________________________________________________
z cyklu: Przemyślenia na podstawie obserwacji oraz braku wyrozumiałości dla głupoty ludzkiej.
Ostentacyjne zachowania pt. "jestem mega zajebisty" oraz żałosne podtrzymanie tego poprzez "piję, palę, mam luźne podejście do relacji damsko-męskich" napawa moją osobę pewnym wycofaniem w relacjach stricte zawodowych, że nie wspomnę o próbach budowania innych relacji. Późniejsze udowadnianie, że bycie 'tu i teraz' oraz bycie 'gdzieś tam' to dwa wykluczające się obrazy, które stworzyłeś na potrzeby wykreowania swojego wizerunku w celach totalnie dla mnie nie zrozumiałych, jakoś mnie nie przekonują. Przy kontakcie z fachowcem dowiedziałbyś się, że to schizofrenia bądź zaburzenia dysocjacyjne tożsamości. Śmiem twierdzić, że to nie wpływ fatalnego dzieciństwa, a raczej własnego zagubienia się we wszechświecie. Udawanie kogoś kimś się nie jest, a chciałoby się być, zaadaptowanie swojego ciała do kiepsko napisanego przez Ciebie scenariusza najczęściej doprowadza do emocjonalnej rozsypki. Wsłuchaj się w siebie, a nie w środowisko, które jak twierdzisz czegoś od Ciebie "oczekuje". Oczekiwać można na wiosnę, dziecko albo urlop. Niech przestanie Cię kręcić fun z mało wyrafinowanej półki. Wyłącz wszystkie "muszę" czy "trzeba". Włącz "chcę", "mam ochotę", "potrzebuję tego". Mówią: jakie małpy, taki cyrk. Może już czas podziękować swoim zakompleksionym treserom i stawić czoła światu.
__________________________________________________________________
wracam do lektury: "Bóg, kasa i rock'n'roll" :)
03/06/2012 10:38:34
02/06/2012 16:30:17
02/06/2012 1:33:16
29/05/2012 22:30:43
28/05/2012 23:17:33
28/05/2012 22:46:18
27/05/2012 20:49:16
22/05/2012 8:37:40
Wszystkie wpisypapafaraon
confusi0n
photoagora
awosfoto
fantasticoo
catherina86
gotmilk
niejestemzcukru
Wszyscy znajomi