(prawie) cała rodzinka.
.woreczki na 'pot pourri'.
.ręcznie szyte oczywiście.
.suszone płatki róż, gałązki, nasionka i inne cuda osobiście suszone,
a zebrane w cudnym ogrodzie mojego ukochanego Nivellena.
.dodatkowo aromatyzwane kilkoma kroplami olejku lawendowego.
(dwa z nich to kopie woreczków specjalnie uszytych
z myslą o dwoch siostrach i podarowanych im w prezencie)