z tego jednego, wielkiego kłamstwa stałaś się jedną z niewielu osób, które włożyło serce.
w Niego, w jego muzykę, w tworzenie. Cholera, chodzi mi o to, że po jego śmierci było tak wiele fanów, których tępiłam.. Było tak wieli ludzi, którzy Go kochali. Gdzie się nagle podziali? Te zdjęcia, na co drugim fotoblogu?
Tak, byłam wtedy najgorsza na fotoblogu. Rozumiesz, chamskie komentarze etc.
A teraz co? okazało się, że miałam rację. "PSEUDOFANI" znikneli.
podziwiam Cię.
za to, że mogę nazwać Cię PRAWDZIWĄ FANKĄ.
pozdrawiam!