|
2010/02/04
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Nikt nie potrafi w tak ekspresyjny sposób upaść na ziemię. Tylko biedna Monika trochę się poturbowała.
Dzisiejszy temat przemyśleń - Rodzina
Ostatnio często słyszę od moich równieśników - lub też całkiem dorosłych ludzi - jak irytująca i denerwująca potrafi być rodzina. Nie tylko ta najbliższa, ale dalsza również. Zawracają głowę w nieodpowiednim momencie, domagają się spotkań oraz spędzania z nimi wszystkich świąt, które można wyliczyć na kalendarzu. Wyciągają od nas pieniądze, trajkoczą nad uchem nad tym co robimy źle, co dobrze, a co i tak musimy zmienić, bo po prostu im się nie podoba.
Kto z nas nie przeżywał rodzinnych afer, kiedy to musiałeś odpowiedzieć się po jednej ze stron, by uniknąć gniewu obu "pokrzywdzonych"? Czułeś się jak między młotem, a kowadłem. Obie strony obrzucają się błotem i zwalają na siebie winy, kiedy prawdziwa wina leży zazwyczaj pośrodku. Narzekamy, czasem nawet na nich klniemy i staramy się nie wtrącać, aż sprawy same się rozwiązą. I, o dziwo, rozwiązują się.
Ale teraz pomyśl o tym inaczej.
Kto zawsze pamięta o Twoich urodzinach i imieninach? Kto pamięta jak jeszcze byłeś dzieckiem? Z kim bawiłeś się w dzieciństwie? Kto był Twoim pierwszym przyjacielem? Bez kogo byłbyś nikim?
Kto Cię kocha?
Znasz już odpowiedź, prawda? Nieważne jak bardzo narzekasz na to, że "znowu musisz do nich jechać" odczuwasz takie dziwne kłucie w sercu, a uśmiech sam wsuwa Ci się na usta, gdy bliscy przytulają Cię na przywitanie tak, że ledwo możesz oddychać. Kochasz te wszystkie męczące dzieciaki, które z piskiem biegają po pokoju. Kochasz babcine obiady oraz kochasz nawet głupie paplaniny wujków i ciotek. Dlaczego? Ponieważ są Twoją rodziną.
Pamiętasz zdjęcia, gdzie byłeś tulony przez ciocię? Zdjęcia, na których wujek nosił Cię na baranach? Zdjęcia, na którym siedziałeś w kołysce z wianuszkiem wpatrzonej w Ciebie rodziny?
Myślałeś kiedyś, kim byłbyś bez nich? Nie byłbyś na pewno tą osobą, którą jesteś aktualnie. Byłbyś swoim cieniem, ponieważ rodzina jest jednym z głównych barw na palencie, które tworzą Twój obraz.
Chciałabym zauważyć też kwestię narzekania na swoich rodziców.
Narzekasz, że są zbyt zatroskani, nie dają Ci wolności i jesteś niczym ptak w złotej klatce. Ale co rozumiesz przez tą "wolność"? Pójście na imprezę do znajomych, których znasz parę dni? Czy może spacer w temperaturze -20 stopni? Bądźmy szczerzy, Ty też czasem dajesz im popalić i odczuć, że są Ci nie potrzebni, choć wcale tak nie myślisz. Oni robią to tylko z troski o Ciebie. Wiem, takie słowa usłyszysz od każdego psychologa, jednak jest to szczera prawda - i mówi to szesnastoletnia dziewczyna.
Bo pomyśl. Co byś zrobił, gdyby umarła Twoja mama? Lub Twój tata? Przecież czasami masz takie myśli, prawda? "Miałbym święty spokój, gdyby ich nie było". A gdyby NAPRAWDĘ ich nie było? Kto witałby Cię? Kto martwiłby się o Ciebie tak, jak oni? Kto byłby osobą którą tak kochasz?
Potrzebujesz ich. I wiesz o tym, choć nie chcesz tego przyznać. Ale dlaczego czasem im tego nie okażesz? Nie mówię tu o okazywaniu miłości w słowach. Zmyj naczynia, pomóż w zakupach, uśmiechnij się. Te proste gesty są silniejsze niż "Kocham Cię".
A przecież Ty ich kochasz, mam rację?
Tylko znajomi użytkownika oneperson
mogą komentować na tym fotoblogu.
05/03/2012 22:17:37
03/12/2011 17:27:23
25/11/2011 19:49:55
30/04/2011 20:36:11
11/12/2010 21:06:22
26/11/2010 19:00:11
01/11/2010 22:44:33
27/10/2010 18:42:58
Wszystkie wpisyxxhappysad
karrinka
sadia
drammaqueen
rudakasia
chillstar
sairaasahara
maandaarynkowaa
Wszyscy znajomi