blaaa
nie mam za duzo zdjec....
nie mam na nie czasu, natchnienia jednak sporo.
piekna pogoda, ale drecza mnie mysli, ze nie zdaze na swieta wszystkiego zrobic...odkladam mase obowiazkow na te nieszczesne swieta
dlatego zaczelam juz costam nadrabiac, ale ogolnie tragos.
cóż,
no występu w Rozmowach w Toku odmawiamy z Magdą, pewnie wyszłabym na kretynkę, bo jak się denerwuję to za dużo mówię
no i trochę przechlapane, ale nie będę o tym pisać
jutro trzeba wstać a mi się nie chce spać.
Zrobiłam wszystko, co się dało i kręcę się po pokoju bez większego celu.
odliczam do piątku.
i mam znowu dylematy
smutno mi,
-moze przez to że odmówiłam wyjścia na piwo, [tak, ja!]
no i nie kupiłam czekolady, na którą miałam taką ochotę
no i zakochałam się w Sponge BOB'ie Kanciastoportym!