My chciałyśmy na lonże, ale... okazało się, że na naszego kluska pas do lonżowania jest za krótki :<< dlatego wyszła jazda wypinaczach i się okazało, że akurat bardzo fajnie hm chodził. :)
znaczy po jednej jeździe z wypinaczami było wszystko w porządku, w ogóle się nie wieszał a zadem i tak bardzo fajnie chodzi ;D mu trzeba nad grzbietem popracować ;3
a pani kasia zawsze tak - jestem zawiedziona po każdym przyjezdzie, bo kobieta ma ogromne doswiadczenie i wieeele potrafi pokazać... ale w tym roku zacieszam, bo ma caly sierpien siedziec w toporzysku, zreszta mam u niej jeden trening zalegly jeszcze, wiec moze sie zalapie na wiecej :)
nie od niej w każdym razie :D nie zawitałam, ale na szczęście mogę powiedzieć, że: jeszcze :D ósmego z siwym przyjeżdżam i zostaję do końca wakacji ;) mam nadzieję też na zawody wpaść :)