mod. Ola
nie umiem podsumować tego roku. był najbardziej intensywny w moim życiu. był najbardziej bolesny ale i przez to najpiękniejszy. zrównoważył się. był tak bardzo skrajny, ale czarne plamy złych chwil zamalowywał najpiękniejszymi kolorami tych dobrych. nigdy nie żyłam bardziej intensywnie niż w dwa tysiące jedenastym. dziękuję jednak za wszystko co przeżyłam. bo zarówno blizny, jak i piękne wspomnienia, to wszystko stało się moją siłą. to wszystko zmieniło mnie i zmienia wciąż.
czego Wam życzę?
spełnienia marzeń, siły, nadziei i miłości, bo nie ma nic piękniejszego niż miłość.
+ jedno, jedyne ale poważne postanowienie na 2012... trzymajcie kciuki!
gottarget
- 31/12/2011 15:51:22