21 

2015/01/28   

 

« następne   poprzednie »

 

idealne plecy

 

 

Siedziemy razem wtuleni pośród gnijących odpadów, pękniętych butelek i smrodu. Dotykamy swoich dłoni. Patrzymy na swoje twarze w których odbija się światło latarni. Pamiętam wszystkie kształty. Księżyc, każdą gwiazdę, każdą zmarszczkę, każdy milimentr odległości liczony spojrzeniem, każdego wypalonego papierosa, każdy łyk wina, każdy ton głosu.

A czasem wolałabym...

 

nie pamiętać

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis okolusowa

 

Wpis okolusowa

 

Wpis okolusowa

 

Wpis okolusowa

 

Wpis okolusowa

 

2.

 

1.

 

Wpis okolusowa

 

Wszystkie wpisy
Opowiadanie z nutką pikanterii