|
2012/04/12
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Coraz częściej wspominam czasy bardziej naiwne, głupsze lecz przy tym jak bardzo niewinne! I śmiać mi się chce i płakać. Zmieniło się wszystko - jednosześnie wewnątrz mnie nie zmieniając nic. A jednak słońce świeci już inaczej, przysłonięte innymi szkłami. Deszcz inaczej bębni o dach niż o namiot. Śmiech to głupi chichot pensjonarki, zamiast szczerego wybuchu wesołości.
Nie rozmiałam kiedyś, że łzy i przywiązanie, i miłość to kiepska drużyna jeżeli przewodzi jej niepewność i lęk przed utratą. Ba, kiedyś myślałam, że to takie wielkie szczęście,a zazdrość paliła jak kwas.
Już nie pali.
Już wiem, że tamtej naiwnej, spragnionej dziewczynie nie wytłumaczyłabym nic. Bo i tak nie zrozumiałaby, biedna, dlaczego to na niż los się tak uwziął, dlaczego?
W żaden sposób nie mogłabym jej wytłumaczyć jak bardzo wielkie ma szczęście.
Każdy z nas popełnia własne błędy i jeżeli nie te - to inne.
Więc już nie żałuję, nie mam powodu. Teraz tylko głupie, uparte myśli chodzą po głowie.
A na języku żadnych więcej słów, tylko cisza.
Tak jestem niegramatyczna, nielogiczna i niespójna, że strach!
12/04/2012 21:53:32
09/11/2011 7:57:34
27/10/2011 23:09:21
28/08/2011 22:19:15
24/03/2011 23:53:04
19/01/2011 18:56:56
23/11/2010 17:14:26
11/11/2010 19:53:25
Wszystkie wpisyshura
karo000
nati92
ceti
rigel
fruzka
chromole
poszukujacyprawdyzycia
Wszyscy znajomi