Photoblog.pl

Załóż konto

Numery mówią. 

2014/11/12   

 

« następne   poprzednie »

Masowy grób w Treblince II.

 


[Treblinka]

"Wtem zauważyliśmy, że od strony żwirowni niemieccy żandarmi prowadzą dwie grupy dzieci w wieku od siedmiu do kilkunastu lat. Było ich około stu, a każde uginało się pod ciężarem jakichś tobołków i walizek. Przed barakiem komendatury przejęli dzieci od żandarmów SS-mani i ukraińscy wachmani, którzy poprowadzili je w kierunku młodego lasu sosnowego znajdującego się w odległości pół kilometra na południowy zachód od naszego obozu.
Po kilkunastu minutach usłyszeliśmy z tamtej strony jazgot broni maszynowej. Gdy strzelanina ustała, przez bramę obozową wbiegł wysoki starszy już esesman Niemiec, który udał się do baraków gospodarczych. Chwilę później w naszym baraku zarządzono zbiórkę i kapo wyznaczył sześciu więźniów do dyspozycji tego esesmana. Znalazłem się w tej grupie. Polecono nam zabrać nosiłki, które normalnie służyły do przenoszenia żwiru. Esesman popędził nas w kierunku lasu, skąd niedawno słyszeliśmy strzały.
Na skraju zagajnika ujrzeliśmy dwa duże doły, a w nich ciała pomordowanych dzieci. Przed krawędzią dołów stały w dwóch rzędach buciki i pantofelki. Niemiec kazał nam to obuwie układać na nosiłki. W tym czasie esesmani zasypywali zbiorowe mogiły. Jeden z oprawców spocony ze zmęczenia podał łopatę stojącemu obok więźniowi. Inni esesmani poszli za jego przykładem. Leśny sypki piasek mieszał się z krwią na kruczych włosach dzieci i opadał w szczeliny między ciałami, gdyż niektóre z nich jeszcze się poruszały."

 

/ Cieniom Treblinki / Ryszard Czarkowski

 

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wszystkie wpisy