Na zdjęciu macie moi i Eltona na szkolnej stołówce. :)
(19.03.2010r.)
To mniej więcej ten moment, gdy Houston inteligentnie rzekła coś w stylu "Czili-Co sobie poszedł. A pf, pf, słoneczko! <radocha> Zrobimy sobie zdjęcie! <eureka>" ;P
Hm, ogarniając moją zamotaną egzystencję opowiem, że od 13.03 marca uczę się na ratownika kwalifikowanego (<3.) i w ogóle jest cudownie. :)
29.03 ma zdarzyć się pewien cudowny cud, który będąc tajemniczą tajemnicą narodową irytuje moje Kochane Kochania - Aktiwkę i Eltona, które zupełnie jak inni - nic nie wiedzą. :D
Hm, zaczyna się ocieplać co mnie bardzo zadowala. :) Czyżby wiosna jednak się zdecydowała? :) Proszę, niech nie spełnią się prognozy o śniegu... :( Było tak cudownie w piątek. :) Ciepluchno i słoneczko takie, że w letnich (u mnie)/wiosennych (u Eltona) sukienkach było nam gorąco. :) Ale tę błogą pogodę chyba każdy zielonogórzanin odkrył na własnej skórze. ;P
http://www.youtube.com/watch?v=oEIvlihb2Ms&feature=player_embedded