|
2010/03/20
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Syndrom Zarębów znów mnie dopadł- brak snu + pierdolec ogólny. Magda, nasza artystka miała swój wieczorek poetycki :D A potem oczywiście całonocne "rozmowy".
Bardzo dziękuję za tę odrobinkę luzu u progu mojej nauki do matury z WOSu. Dzięki za poezję, prozę i muzykę, za Skaner, za Super Ciocię, za recytację polskich szlagierów i nie tylko, za indyjską fajkę na balkonie z widokiem na mydelniczkę, za pociąg, za spuszczony materac. I za zaproszenie :D