się budzę.
Obijam się od ściany do ściany biegając po mieszkaniu, próbując zebrać się i myśli.
Wrzucam na siebie byle co, byle tylko wygodne. W pośpiechu wylatuję z mieszkania z hukiem zamykając drzwi i klnąc przy tym gorzej niż szewc. Biegiem gnam na uczelnię aby pokląć jeszcze więcej. W międzyczasie przepycham się z krowami, użeram z prowadzącymi i zaczynam przenikać specyficzną wonią klinik. W pośpiechu wrzucam w siebie tyle jedzenia ile zdążę w trakcie mega-krótkiej przerwy i powtarzam wspomniane wcześniej czynności. Tylko klnę jeszcze więcej. W końcu wracam do domu. Nawet kląć nie mam siły, ale klnę i tak. Snuję się jak cień na trasie pokój-łazienka i pokój-kuchnia jedynie celem zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych i minimum socjalnych.
Hell yea, i'm a LADY!
19/05/2010 20:16:29
19/05/2010 20:09:58
23/11/2009 22:20:10
07/08/2009 0:25:49
22/07/2009 0:04:39
15/07/2009 23:10:32
10/05/2009 16:56:53
27/04/2009 0:12:42
Wszystkie wpisylegenda
seniorerror
ashya
kostunia
miastokiczu
waris0501
fioletowo
bambo87
Wszyscy znajomi